Borynio szuka domu

Cudowny, dzielny pies, który został znaleziony w rowie w tak fatalnym stanie, że lekarze patrząc na wyniki jego badań myśleli że popsuła się aparatura diagnostyczna... Dzisiaj Borysek jest zdrowy, pokonał nie tylko problemy zdrowotne ale też nauczył się znowu ufać ludziom. Czeka na swój wymarzony dom.


A oto co o nim pisze jego tymczasowa opiekunka:


"Jestem tak strasznie dumna z Niego!
Jestem tak strasznie dumna z tego jak wspaniale rozwinął skrzydła w naszym Hotelu!
Że mieliśmy w tym udział i dane nam było obserwować metamorfozę tego psa...
Na zdjęciach widać jego zmiany.

Borys został znaleziony w strasznym stanie.
Dred na dredzie, bród, smród i jedno wielkie cierpienie.
Parametry praktycznie poza skalą - wszystko w jego krwi było nie na miejscu.
Borysa trzeba było ogolić do łysej skóry.
Spod sterty smrodu ukazał się szkielet obciągnięty skórą na której było mnóstwo ran.
Lekarze i On sam walczyli ostro. Udało się.

Borynio trafił do naszego hotelu na początku kwietnia w całkiem niezłym stanie.
Niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Należało psa tylko odkarmić i podawać leki na zniszczoną trzustkę.

Gdy przyjechał do nas ważył 21,8 kg. Nazywaliśmy go Klekot (bo klekotał kosteczkami) albo Duchu (bo się snuł jak duch, łapa za łapą)

Wzdragał się na każde dotknięcie ręki człowieka - był bardzo wrażliwy na każdy dotyk.
Uszy zniekształcone - brak możliwości jakiegokolwiek dotyku!
Nie chciał kontaktu - warczał.
Był niestabilny emocjonalnie, nieprzewidywalny.
Wykazywał agresję do ludzi, ale nigdy wobec innych zwierząt.

Powolutku uczyliśmy się siebie wzajemnie a nie było to łatwe.
Ale daliśmy radę - i my i Borys. Wreszcie po wielu miesiącach nam zaufał.

Nie warczy, można go wszędzie dotykać, uwielbia drapanie tu i tam a najbardziej u nasady ogona.
Dwa dni temu pozwolił mi zajrzeć w uszy, co uważam za ogromny sukces
Zaczął zapraszać do zabawy.
Waży prawie 30 kg.

O jakim domu marzę dla Borysa?

Dom z ogródkiem lub mieszkanie - nawet małe.
Dom bez małych dzieci lub z dziećmi typu "nastolatek", ale takimi, którzy zrozumieją jego potrzeby.
Dom mało aktywny, bo:
- na długi spacer z Borysem nie pójdziesz...
- na rower nie pojedziesz....
- wyprawy w góry odpadają ...
Borys nie lubi chodzić. Być może wynika to z jego charakteru, być może z lenistwa, być może nie grają stawy...
Doskonała "ozdoba" każdego domu leniwego.
Naprawdę rewelacyjny pies.
Stateczny, spokojny, delikatny.
Będzie doskonałym Przyjacielem...."

















 Kontakt w sprawie adopcji: zwierzakizminska@gmail.com lub formularz kontaktowy po prawej stronie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz