sobota, 6 maja 2017

Wspaniały Larry

Najsłodszy kot na świecie czyli Larry wygrzewa swoje futro w słońcu :)

jestem wspaniały i o tym wiem ;)



To już ostatnie ze zdjęć obu kociastych wygrzewających się wspólnie na kanapie... 
O tym dlaczego i co ostatnio zmieniło się w życiu L&R napiszemy następnym razem.


Dom szuka kota? 
Album z podopiecznymi fundacji czekającymi na dom można obejrzeć TUTAJ.
Kontakt w sprawie adopcji: zwierzakizminska@gmail.com lub formularz kontaktowy po prawej stronie

czwartek, 4 maja 2017

Smakosz

Ryjek, ze względu na swoje dolegliwości zdrowotne, ma dietę złożoną w sporej części z karmy weterynaryjnej. Pewnie niezbyt smakowitej. Być może dlatego Ryjek jest tak bardzo wyczulony na wszystkie zapachy związane z jedzeniem. Gdy tylko człowiek wyjmie z lodówki coś o intensywnym zapachu, Ryjek przerywa drzemkę i z najbardziej odległego miejsca w mieszkaniu w kilka sekund przybiega do kuchni. Ten nielubiący głasków kotek, trzymający się nieco na dystans, wskakuje na kolana tylko w jednej sytuacji - gdy człowiek trzyma w ręku coś do jedzenia. Na przykład jakiś jogurt albo serek (nabiał pachnie Ryjkowi najbardziej). Wtedy Ryjeczkowi bliskość człowieka nie jest tak straszna, bo można przy okazji szybciutko polizać kubeczek jogurtu albo podjąć próbę skubnięcia innego jedzonka z talerza.
Niestety, Ryjkowe zabiegi są skazane na porażkę, za bardzo nam zależy na jego zdrowiu aby rozpieszczać go jedzeniem innym niż jego własna karma. Tak więc w większości przypadków kończy się tylko na wąchaniu niedostępnych dla kotka smakołyków...


coś nowego ... jak tu się dostać do środka tego pudełka?

niedziela, 23 kwietnia 2017

Dzielne koty

Dziś wyjątkowo nie będzie wpisu o Larrym i Ryjku. Co prawda, w życiu obu kocurków wiele się ostatnio działo, ale dzisiaj mamy do przedstawienia inną dwójkę bardzo ciekawych kociastych bohaterów. To Lea i Kizior. 


Oba kotki łączy ... niepełnosprawność. I to taka solidna, przy której brak Lareczkowego oczka, Ryjeczkowe IBD czy niewydolność nerek obu kocurków wydaje się jakby ... ciut mniejszą tragedią.

Lea i Kizior mają za sobą dramatyczne wypadki, po których zachowały kocią ciekawską naturę i radość życia, ale niestety nie mogą się już sprawnie poruszać. Oboje mają niesprawne tylne kończyny i wymagają zupełnie niestandardowej opieki na co dzień. Koty brały udział w szkoleniu "Kot - pierwsza pomoc i opieka specjalistyczna" jako żywe przykłady tego, że niepełnosprawność kocia nie przeszkadza w pełnym radości i zabawy kocim życiu, choć z pewnością wymaga więcej zaangażowania i regularności zabiegów ze strony właściciela. 

Szkolenie bardzo ciekawe, przygotowujące przede wszystkim do udzielania pierwszej pomocy kotom - kto zwykł podróżować samochodem po polskich drogach, na poboczach których pełno kocich i psich ofiar wypadków komunikacyjnych, z pewnością doceni to szkolenie - bardzo polecam.
Drugim ciekawym wątkiem była opieka nad kotem starym, i tutaj niestety pewnie mi się ta wiedza przyda - nikt nie wie ile dokładnie lat ma Ryjek, ale ilość jego problemów zdrowotnych oraz obraz usg jego jelit i innych narządów wewnętrznych, sugeruje że mamy do czynienia z kocim seniorem, mocno zaawansowanym wiekiem.
Wątek opieki nad kotem niepełnosprawnym był pewnym dodatkiem do szkolenia i zrobił ogromne wrażenie. Co prawda sami mamy za sobą wielomiesięczną walkę o Ryjka i jego nerki, ale mimo wszystko historia tragicznych wypadków Lei i Kiziora zrobiła piorunujące wrażenie, a walka ich opiekunki o każdy dzień sprawności obu kociastych jakby nieco umniejszyła wagę naszych kocich problemów...

Więcej informacji o kociakach można znaleźć na stronie Kizior Super Kot.

A Larry i Ryjek - pojawią się tutaj już wkrótce ...


wtorek, 31 stycznia 2017

Podaruj mi trochę słońca...

Kociaści za wszelką cenę łapią odrobinę słońca.
Okazuje się, że są w stanie zmieścić się we dwóch na maleńkim drapaczku byle tylko wygrzać troszkę futerko...







 Szukają domu: KOTY i PSY.


sobota, 28 stycznia 2017

Znowu razem

Zniknięcie Lukrecji z życia Larrego i Ryjka zaowocowało sympatyczną zmianą w relacjach obu kocurków. Nagle przypomnieli sobie, że się lubią i że miło jest spać przytulonym do kociego kumpla :) Już dawno nie oglądaliśmy w domu takich uroczych obrazków...



Dom szuka kota? Polecamy podopiecznych Zwierzaki z Mińska.

środa, 4 stycznia 2017

Złamane serce

Nowy dom Lukrecji oznaczał, że trzeba było rozdzielić z takim trudem skojarzone stado.
Wykorzystaliśmy do tego moment świątecznego wyjazdu. Chodziło o to, aby zminimalizować stres kotów, zwłaszcza że i tak czekało ich go sporo: Lukrecję utrata domu tymczasowego, odkrywanie nowego terytorium i oswajanie się z nowymi opiekunami, zaś Larry i Ryjek mieli w najbliższej perspektywie spędzenie świąt w hotelu dla kotów. Najlepszym hotelu pod słońcem, ale jak wiadomo opuszczenie swojego własnego terenu zawsze oznacza dla kotów stres.

Dlatego przeprowadzka Lukrecji do nowego domu odbyła się dokładnie w tym samym dniu, w którym Larry i Ryjek wyjechali do hotelu na święta.

Aklimatyzacja Lu w nowym miejscu przebiegła bardzo szybko i nadspodziewanie dobrze.

A koci duet L&R po spokojnie spędzonych świętach wrócił do domu. I wtedy ...

No właśnie. Kocurki nie zapomniały tak szybko o Lukrecji. Zwłaszcza Larry był bardzo zdezorientowany. Natychmiast obiegł cały salon, zaglądając w każde miejsce, każdy schowek, każdą budkę drapakową gdzie zwykła spać Lukrecja. A tu koteczki ani śladu. Larry dłuższą chwilę miauczał żałośnie, biegał wokół salonu, zadzierał głowę do góry aby sprawdzić czy nie ma jej na którejś z półek na książki. Ostatecznie wdrapał się na szafę - choć to teren który Lu zarezerwowała dla siebie i strzegła dość zazdrośnie - i posprawdzał wszystkie zakamarki, pudła dekoracyjne w których czasem Lu ucinała sobie drzemki. Niestety. Kotek wyglądał na naprawdę załamanego. Powtarzał tę akcję poszukiwawczą jeszcze kilkakrotnie. Przykro było patrzeć na jego kolejny raz złamane serce...

niedziela, 1 stycznia 2017

Mój kot ma dom

Pod koniec roku Larry i Ryjek wzięli udział w akcji "Mój kot ma dom", promującej odpowiedzialne adopcje. W ramach tego przedsięwzięcia kocurki (oraz mieszkająca u nas wtedy Lukrecja) mieli zrobioną prawdziwą sesję fotograficzną. Zdjęcia są prześliczne! Część z nich można podziwiać na blogu promującym tę świetną akcję Mój kot ma dom.

Na blogu pojawiła się też historia obu kocurków. 




Dziś właściwie moglibyśmy dodać jeszcze historię szczęśliwej adopcji Lukrecji, która wtedy jeszcze czekała na swój własny dom...



Dom szuka kota? Album ze zdjęciami kotów do adopcji można obejrzeć TUTAJ.