środa, 10 maja 2017

Jak bezpiecznie przewozić swojego pupila

Pisząc ostatnio o przeprowadzce podsumowałam, że udało nam się szczęśliwie przejechać trasę do nowego domu. Trasa nie była krótka, bo kilkaset kilometrów drogami szybkiego ruchu, a sformułowanie "szczęśliwie" nie zostało użyte przypadkiem. 

Dlaczego?

Kilka tygodni po przeprowadzce - w trakcie szkolenia z pierwszej pomocy o którym pisałam we wcześniejszym poście - miałam okazję obejrzeć filmik z crash testu. W testowanym samochodzie umieszczono transporter z pluszowym kotem. Widok przerażający - uzmysłowił mi bowiem, że już kilka lat wożę w samochodzie koty (moje własne i te będące pod opieką fundacji) w sposób, który nie ma nic wspólnego z ich bezpieczeństwem. Ba, jestem nawet właścicielką świetnego transportera, którego producent przewidział możliwość przypięcia transportera pasami do fotela, z czego zawsze korzystam. Na filmie zobaczyłam co pas bezpieczeństwa (czy raczej : fizyka) robi z plastikową obudową transportera w momencie zderzenia i jak bardzo kot "fruwa" potem w powietrzu...

Jak zatem przewozić transporter, tak aby w sytuacji zderzenia kot miał jak najmniejsze obrażenia? Na podłodze za siedzeniem pasażera. 

Zainteresowanym bezpiecznym przewożeniem zwierzaków polecam znaleziony w necie artykuł i filmik, który pokazuje jak w momencie zderzenia "sprawdzają się" standardowe metody transportu i które rozwiązania (marki) naprawdę zdają egzamin. Uwaga - mimo iż w nagraniach występują wyłącznie pluszaki, widok nie jest przyjemny. 


Więcej informacji o tym jak podróżować ze zwierzętami: np. na stronie Center for Pet Safety. Tutaj można przeczytać cenną poradę aby nie przypinać transportera pasami bezpieczeństwa chyba że producent posiada video z crash testu w czasie którego udowodniono, że transporter pozostaje nienaruszony w czasie zderzenia - jest bowiem bardzo prawdopodobne, że to właśnie pasy bezpieczeństwa zniszczą transporter w trakcie zderzenia (co zresztą świetnie jest widoczne na filmikach).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz