niedziela, 23 kwietnia 2017

Dzielne koty

Dziś wyjątkowo nie będzie wpisu o Larrym i Ryjku. Co prawda, w życiu obu kocurków wiele się ostatnio działo, ale dzisiaj mamy do przedstawienia inną dwójkę bardzo ciekawych kociastych bohaterów. To Lea i Kizior. 


Oba kotki łączy ... niepełnosprawność. I to taka solidna, przy której brak Lareczkowego oczka, Ryjeczkowe IBD czy niewydolność nerek obu kocurków wydaje się jakby ... ciut mniejszą tragedią.

Lea i Kizior mają za sobą dramatyczne wypadki, po których zachowały kocią ciekawską naturę i radość życia, ale niestety nie mogą się już sprawnie poruszać. Oboje mają niesprawne tylne kończyny i wymagają zupełnie niestandardowej opieki na co dzień. Koty brały udział w szkoleniu "Kot - pierwsza pomoc i opieka specjalistyczna" jako żywe przykłady tego, że niepełnosprawność kocia nie przeszkadza w pełnym radości i zabawy kocim życiu, choć z pewnością wymaga więcej zaangażowania i regularności zabiegów ze strony właściciela. 

Szkolenie bardzo ciekawe, przygotowujące przede wszystkim do udzielania pierwszej pomocy kotom - kto zwykł podróżować samochodem po polskich drogach, na poboczach których pełno kocich i psich ofiar wypadków komunikacyjnych, z pewnością doceni to szkolenie - bardzo polecam.
Drugim ciekawym wątkiem była opieka nad kotem starym, i tutaj niestety pewnie mi się ta wiedza przyda - nikt nie wie ile dokładnie lat ma Ryjek, ale ilość jego problemów zdrowotnych oraz obraz usg jego jelit i innych narządów wewnętrznych, sugeruje że mamy do czynienia z kocim seniorem, mocno zaawansowanym wiekiem.
Wątek opieki nad kotem niepełnosprawnym był pewnym dodatkiem do szkolenia i zrobił ogromne wrażenie. Co prawda sami mamy za sobą wielomiesięczną walkę o Ryjka i jego nerki, ale mimo wszystko historia tragicznych wypadków Lei i Kiziora zrobiła piorunujące wrażenie, a walka ich opiekunki o każdy dzień sprawności obu kociastych jakby nieco umniejszyła wagę naszych kocich problemów...

Więcej informacji o kociakach można znaleźć na stronie Kizior Super Kot.

A Larry i Ryjek - pojawią się tutaj już wkrótce ...


wtorek, 31 stycznia 2017

Podaruj mi trochę słońca...

Kociaści za wszelką cenę łapią odrobinę słońca.
Okazuje się, że są w stanie zmieścić się we dwóch na maleńkim drapaczku byle tylko wygrzać troszkę futerko...







 Szukają domu: KOTY i PSY.


sobota, 28 stycznia 2017

Znowu razem

Zniknięcie Lukrecji z życia Larrego i Ryjka zaowocowało sympatyczną zmianą w relacjach obu kocurków. Nagle przypomnieli sobie, że się lubią i że miło jest spać przytulonym do kociego kumpla :) Już dawno nie oglądaliśmy w domu takich uroczych obrazków...



Dom szuka kota? Polecamy podopiecznych Zwierzaki z Mińska.

środa, 4 stycznia 2017

Złamane serce

Nowy dom Lukrecji oznaczał, że trzeba było rozdzielić z takim trudem skojarzone stado.
Wykorzystaliśmy do tego moment świątecznego wyjazdu. Chodziło o to, aby zminimalizować stres kotów, zwłaszcza że i tak czekało ich go sporo: Lukrecję utrata domu tymczasowego, odkrywanie nowego terytorium i oswajanie się z nowymi opiekunami, zaś Larry i Ryjek mieli w najbliższej perspektywie spędzenie świąt w hotelu dla kotów. Najlepszym hotelu pod słońcem, ale jak wiadomo opuszczenie swojego własnego terenu zawsze oznacza dla kotów stres.

Dlatego przeprowadzka Lukrecji do nowego domu odbyła się dokładnie w tym samym dniu, w którym Larry i Ryjek wyjechali do hotelu na święta.

Aklimatyzacja Lu w nowym miejscu przebiegła bardzo szybko i nadspodziewanie dobrze.

A koci duet L&R po spokojnie spędzonych świętach wrócił do domu. I wtedy ...

No właśnie. Kocurki nie zapomniały tak szybko o Lukrecji. Zwłaszcza Larry był bardzo zdezorientowany. Natychmiast obiegł cały salon, zaglądając w każde miejsce, każdy schowek, każdą budkę drapakową gdzie zwykła spać Lukrecja. A tu koteczki ani śladu. Larry dłuższą chwilę miauczał żałośnie, biegał wokół salonu, zadzierał głowę do góry aby sprawdzić czy nie ma jej na którejś z półek na książki. Ostatecznie wdrapał się na szafę - choć to teren który Lu zarezerwowała dla siebie i strzegła dość zazdrośnie - i posprawdzał wszystkie zakamarki, pudła dekoracyjne w których czasem Lu ucinała sobie drzemki. Niestety. Kotek wyglądał na naprawdę załamanego. Powtarzał tę akcję poszukiwawczą jeszcze kilkakrotnie. Przykro było patrzeć na jego kolejny raz złamane serce...

niedziela, 1 stycznia 2017

Mój kot ma dom

Pod koniec roku Larry i Ryjek wzięli udział w akcji "Mój kot ma dom", promującej odpowiedzialne adopcje. W ramach tego przedsięwzięcia kocurki (oraz mieszkająca u nas wtedy Lukrecja) mieli zrobioną prawdziwą sesję fotograficzną. Zdjęcia są prześliczne! Część z nich można podziwiać na blogu promującym tę świetną akcję Mój kot ma dom.

Na blogu pojawiła się też historia obu kocurków. 




Dziś właściwie moglibyśmy dodać jeszcze historię szczęśliwej adopcji Lukrecji, która wtedy jeszcze czekała na swój własny dom...



Dom szuka kota? Album ze zdjęciami kotów do adopcji można obejrzeć TUTAJ.

środa, 28 grudnia 2016

Dom Lukrecji

Ostatnia noc Lukrecji w DT
To potoczyło się bardzo szybko. 
Najpierw informacja z fundacji, że znalazł się ktoś poważnie zainteresowany Lukrecją. Potem telefon od potencjalnych nowych opiekunów, ich wizyta w DT i zapoznanie z koteczką. Na końcu formalna wizyta przed-adopcyjna w ich mieszkaniu... Fundacja nie miała wątpliwości - to będzie naprawdę dobry dom, taki jakiego Lu potrzeba! I tak oto tuż przed świętami Lukrecja przeprowadziła się na drugi koniec miasta. Ma do dyspozycji całe mieszkanie, starannie przygotowane na jej przybycie, z zabezpieczonym oknem i osiatkowanym balkonem. I jest kocią jedynaczką :)

A my - no jasne, że tęsknimy ... 
Na szczęście nowi opiekunowie dzielą się wiadomościami co słychać u koteczki :)





A to już zdjęcia Lukrecji z jej nowego domu. Powodzenia, koteczko!

poniedziałek, 28 listopada 2016

Nocne łowy

Niemal każdej nocy Lukrecja poluje na pluszowe myszki. Swoje zdobycze często ofiarowuje Tymczasowemu Opiekunowi. Podarunki są składane w sypialni, na dywaniku obok łóżka, tak aby była to jedna z pierwszych rzeczy jaką człowiek zobaczy rano po przebudzeniu.
Czyż nie jest to słodka koteczka? :)