sobota, 13 lutego 2016

Szczęście kota


Z taką właśnie myślą przeszukaliśmy cały dom w poszukiwaniu najciekawszego elementu wyposażenia wnętrz wg. Ryjka czyli firanek.

Udało nam się znaleźć jakiś komplet mniej więcej (mniej niż więcej) pasujący do salonu. Firanki zostały zawieszone. Kotom chyba nie sprawiło to większej różnicy, choć Ryjek parę razy zajrzał co tam słychać za firanką.
Za to człowiek szczęśliwy - nareszcie nie czuje "wzroku" sąsiadów z naprzeciwka ;)

Skąd pomysł? Ryjek a firanki



Bezdomne koty i psy czekają na nowych właścicieli - kontakt poprzez Zwierzaki z Mińska

niedziela, 7 lutego 2016

Kocie sprawunki

Jak w DT wygląda powrót z zakupów?

Ledwo człowiek zamyka za sobą drzwi wejściowe, kociaści od razu obwąchują postawione na środku przedpokoju siatki, sprawdzając czy coś interesującego znalazło się na liście sprawunków...

Tym razem rzeczywiście znaleźli tam coś dla siebie :)




sobota, 6 lutego 2016

Jak szybko płynie czas ...

Dziś nieco sentymentalnie .
Nie wiadomo kiedy upłynął rok (!) od dnia wyprowadzki Albina do domu stałego.
Albin szczęśliwy :)
A my - tęsknimy...

Albin jeszcze w DT

Więcej o adopcji Albińcia:
Home, sweet home

Relacje z domu stałego:
Albin się zadomawia
Kilka miesięcy później


piątek, 15 stycznia 2016

Jak smakuje śnieg?

Larry postanowił to sprawdzić :)

Wieczorem, na pokrytym śniegiem balkonie, Larry podjął się próbnej konsumpcji. Natychmiast mu przerwanej przez OT, ku niezadowoleniu kota. 
A mądry i ciepłolubny kot Ryjek obserwował sytuację w progu drzwi balkonowych, nawet jednej łapki nie wystawiając poza próg, na zimny i mokry śnieg...




Larry w ogóle miał dzisiaj sporo szczęścia. Rano, jakimś sposobem niezauważony czmychnął na balkon, korzystając z otworzonych dosłownie na chwilę drzwi balkonowych. W ostatniej chwili przed wyjściem do pracy OT zauważył lekko już zmarzniętego Larrego na poręczy balkonu. Gdyby nie to, kot spędziłby cały dzień marznąc na balkonie. Balkonie raczej opróżnionym ze zbędnych rupieci - Larry nie miałby się nawet gdzie schować...

I tylko szkoda bezdomnych kotków, które naprawdę nie mają się gdzie przezimować.
Jeśli możesz i chcesz przygarnąć jakiegoś biedaczka - na stałe lub jako tzw. dom tymczasowy - zapraszamy do kontaktu ze "Zwierzakami z Mińska". 
Kontakt: zwierzakizminska@gmail.com lub formularz kontaktowy po prawej stronie

środa, 13 stycznia 2016

Warto pomagać

Dzisiaj w lecznicy przypadkowo spotkaliśmy zaprzyjaźnioną ze "Zwierzakami z Mińska" panią Anię. A właściwie, to pani Ania wypatrzyła w transporterze znajome futerko i domyśliła się, że to Larry. Okazało się, że pani Ania jeździła ze znalezionym bezdomnym, zabiedzonym i postrzelonym śrutem w oko Larrym do weterynarza. Czekający na wizytę kotek został więc dziś obejrzany i wymiziany, a pani Ania mogła zobaczyć jak prezentuje się jej były podopieczny po ponad dwóch latach.

Po powrocie do domu odnaleźliśmy przysłany nam dawno temu kolaż zdjęć z cyklu"Metamorfozy" dokumentujący sens pracy wolontariuszy.
Trzeba jeszcze wspomnieć, że dzisiaj Larry waży jakieś 0,5 kg więcej niż na swoim najlepszym zdjęciu poniżej, jest bardziej puchaty, ma własny dom, dobrą opiekę, wygląda na szczęśliwego kota.

Warto pomagać !

A my niniejszym - choć symbolicznie - dziękujemy wszystkim, którzy inwestowali swój czas i/lub pieniądze na ratowanie zdrowia Larrego i Albina, i Ryjka, i wszystkich innych kocich i psich biedaków.

Dom szuka kota?
Polecamy album "Koty szukają domu".

środa, 6 stycznia 2016

Szorstka przyjaźń?


Choć Larry i Ryjek żyją w zgodzie, to jednak dość rzadko można w domu tymczasowym oglądać takie słodkie widoki. Najczęściej każdy z kotków śpi na swoim legowisku, Ryjek przy kaloryferze w salonie, Larry na poduszce swojego ulubionego minidrapaka w przedpokoju. 
Obaj dosyć też lubią sypialniane łóżko, ale zgodnie z zasadą, że łóżko jest dla człowieka, nie jest łatwo się do zamkniętej sypialni dostać. Koty, zwłaszcza Larry, dość uważnie pilnują tych drzwi, i jeśli tylko uda mu się tam dostać, natychmiast dekują się pod ogromnym łóżkiem, spod którego nie sposób kota wyciągnąć. Po jakimś czasie niepostrzeżenie przenoszą się piętro wyżej, lokując do snu po dwóch różnych stronach łóżka. I tylko czasem Ryjek, który jest bardziej otwarty, stwierdza, że lepiej jest spać przytulonym do kociego kumpla...

czwartek, 31 grudnia 2015

Rok się kończy

Kolejny rok szybko minął. Co przyniósł?


Albinowi przyniósł nowy dom i to już na samym początku roku. Nowy dom, nową rodzinę, nowego kociego kumpla. Z ostatnich wieści wiemy, że u Albińcia wszystko dobrze.


Larremu przyniósł duże zmiany. Najpierw utrata kociego przyjaciela, potem nowy koci domownik. Zmiana mieszkania i nareszcie wspaniały osiatkowany balkon. Kolejną sporą zmianą była wyczekiwana długo operacja usunięcia uszkodzonego oczka. Tak więc Larry kończy rok jako jednooki ale wciąż najwspanialszy mruczek na świecie. Ostatnimi czasy dość puchaty, waży już nieco ponad 3,9 kg, i te dodatkowe 0,2 kg które zyskał są nie lada osiągnięciem u takiego niejadka. Nie chcemy jednak tego rekordu pobijać...


Ogonkowi zmieniło się sporo. Najpierw opuścił hotel i zamieszkał w domu tymczasowym. Potem wraz z domem tymczasowym przeżył przeprowadzkę do lepszego miejsca (z balkonem!). Po tych dobrych wydarzeniach czekały go też nieco trudniejsze - prosty zabieg, którego komplikacje doprowadziły do uszkodzenia nerek, wielomiesięczne leczenie, wciąż jeszcze nie zakończone. W międzyczasie okazało się, że Ogonek zyskał także ... 2 dodatkowe kilogramy i jego waga wyniosła 6 kg. Ale Ogonek miał też i sukcesy - już schudł 0,5 kg, a na koniec roku zyskał stabilną sytuację w postaci domu stałego oraz nowe imię - Ryjek.


Czyli chyba nadal, tak jak rok temu, możemy mówić, że jest to dom szczęśliwych kotów.