Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hotel dla kotów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hotel dla kotów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 grudnia 2015

Foch i już!

Tak mniej więcej można by podsumować poniedziałkowe zachowanie Larrego.


Kot który jest szalenie towarzyski (nawet gościom narzuca swoją obecność), kot który po przyjściu człowieka z pracy przez minimum 10 minut domaga się uwagi i głaskania non stop, kot który zyskał miano największego pieszczocha na tej szerokości geograficznej, otóż ten właśnie kot, po spędzeniu z Ryjkiem 10 dni w fantastycznym i niemal już zaprzyjaźnionym hoteliku dla kotków, na widok swojego własnego człowieka wracającego z wyjazdu świątecznego ... schował się pod szafkę i odmówił jakiejkolwiek współpracy. Nic nie zdołało go zachęcić do wyjścia - ani chóralne "kici, kici", ani wędka bird, na widok której normalnie opuści każdą kryjówkę by zacząć szalone polowanie.

Ostatecznie kot został spod szafki delikatnie ale jednak stanowczo wyciągnięty, ewidentnie wbrew własnej woli czemu dawał wyraz donośnym miauczeniem.

Co się stało? No cóż, przychodzą nam do głowy dwie teorie: albo Larremu jest w hoteliku tak dobrze, że wolałby tam zostać i nie wracać już do domu, albo ... to po prostu wyraz niezadowolenia z tego, że został tam zostawiony na tak długo czyli klasyczny foch w kocim wykonaniu ;) Trwał jeszcze chwilę po wsadzeniu kota do transportera, natomiast w domu oczywiście rozpoczął się maraton miziania :)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Powrót z wakacji

Dla Larrego i Ogonka mijające właśnie wakacje były pełne wrażeń. 
Najpierw wielkie i ekscytujące dla kotów pakowanie (taka ilość kartonowych pudeł w zasięgu kocich łapek!), potem dezorientacja obu kocurków spowodowana przeprowadzką, powolne oswajanie nowego terenu oraz oczywiście akcja siatkowania balkonu. To ostatnie wydarzenie sprawiło, że balkon stał się ulubionym miejscem przebywania, spania, odpoczywania, wylegiwania się w słońcu, obserwowania świata i wszelkiej zabawy. Ba, nawet woda z miski na balkonie smakuje jakoś bardziej niż ta z miski stojącej w kuchni...

Ogonek w hotelu 
Zaś po tych wszystkich, pozytywnych ale jednak niełatwych zmianach, Larry & Ogonek pojechali na 2 tygodnie do hotelu dla zwierząt. Wspaniałego hotelu, który bardzo polecamy. Spędzili tam czas nieobecności OT. Dziś L&O są już w domu, i wrócili do swojego zwykłego rytmu dnia: balkon, balkon, balkon...




Larry w hotelu, ze swoją ulubioną zabawką


wtorek, 21 lipca 2015

Larry w okopach

Zdjęcie zrobione niedawno, w trakcie jednej z ostatnich dywanowych potyczek obu kocurków. 

Trzeba przyznać, że mimo iż Ogonek ma przewagę wagową (5,8 kg vs 3,7 kg), to jednak tak samo, jak za czasów Albina (wtedy 7 kg), to Larry rządzi w domu ;) Zresztą, nawet w hoteliku dla zwierząt, w którym przebywał zanim został adoptowany, został nazwany "kierownikiem kociej części hotelu". W przeciwieństwie do Ogonka, który jako ostoja spokoju, stał się wujciem Ogonkiem dla wszystkich bezdomnych kociaków czekających w tym samym miejscu na dom . Ogonek po prostu ma dobre serce, tak samo jak Albin :)

Więcej zdjęć obu kocurów na stronie hotelu:

sobota, 16 maja 2015

Majówka wg kotów

Wiadomo, że jak człowieki wyjeżdżają, to koty ...

No właśnie, dla kotów oznacza to jakąś zmianę. Albo dom jest pusty z krótkimi przerwami na wizytę kogoś już znajomego, co to i futerko pogłaszcze, i miskę napełni, i z kuwetą zrobi porządek, albo koty czeka wyprawa do hotelu.


Ostatnią majówkę Larry i Ogonek spędzili w hotelu właśnie. Majówkę mocno przedłużoną. Na szczęście hotel jest wspaniały, właściciele dbają o hotelowych gości jak o własne zwierzaki, a skrzynka mailowa OT codziennie zapełniała się zdjęciami i filmikami pokazującymi jak to koty spędzały czas :) Chyba im się tam nie nudziło :))