środa, 11 listopada 2015

R

Ostatnio znaleźliśmy takie zdanie: " Prawdziwy kocur musi mieć R w imieniu."
Larry i Ryjek się z tym zgadzają!
Ich kumpel z hoteliku dla zwierząt, Kordonek - też ;)
KORDONEK
Jaki jest Kordonek?
"No, to prawdziwy kocur! Jest męski, dobrze zbudowany, ciemne pręgi na muskularnym burym futrze równo ułożone, spojrzenie przeszywające, chód pewny - jednym słowem 100 % kociego testosteronu (co prawda po kastracji, ale ciiii). 
Wspaniały, koci bodyguard Korrrrrdonek!"
Jest otwarty na propozycje adopcyjne :)

Kontakt: zwierzakizminska@gmail.com lub formularz kontaktowy po prawej stronie
Dom szuka kota? Warto zajrzeć na: Koty szukają domu.

wtorek, 10 listopada 2015

Ryjek


Jakiś czas temu zapadła decyzja, że Ogonek zostanie w DT na stałe. 

Dom jeszcze Tymczasowy wpadł na pomysł, aby przy okazji adopcji, zmienić Ogonkowi imię. W końcu jego dotychczasowe imię wiąże się z konkretnym defektem jego kociego ogona, który to defekt wynika z bardzo bolesnych przeżyć. A imię powinno kojarzyć się z czymś przyjemnym :) 

Dzięki konkursowi urządzonemu na fan page'u Zwierzaków z Mińska dostaliśmy wiele ładnych propozycji nowego imienia dla Ogonka. Oj, było w czym wybierać!

Po długich przemyśleniach zapadła decyzja - od teraz Ogonek to Ryjek!

Dlaczego Ryjek?
Po pierwsze, podoba nam się inspiracja Muminkami. 
Po drugie, to takie zabawne odwrócenie - też część ciała, tylko że z drugiej strony ;) 
Po trzecie, Ogonek już wcześniej bywał nazywany pieszczotliwie Pysiem (jako że jest kotem niezbyt miziastym i akceptuje jedynie głaski po pysiu). A Pysio to tak jakby troszkę Ryjek ;)  


poniedziałek, 9 listopada 2015

Szlachetne zdrowie...

W ciągu ostatnich tygodni wszystko w DT kręci się wokół kociego zdrowia.
Zaczęło się niewinnie, bo planowanymi zabiegami. Ogonek swój drobny zabieg stomatologiczny zniósł dobrze, nieco dłużej dochodził do siebie jednooki już teraz Larry.

I kiedy wydawało się, że już zakończyliśmy leczenie, okazało się ... że coś jest nie tak. 

Łakomczuch Ogonek nagle przestał jeść, za to zaczął bardzo dużo pić i równie dużo sikać. Ten dość niepokojący objaw skłonił nas do zrobienia badań, których wynik był szokujący - ostra niewydolność nerek. Jak to się stało? Tego nikt racjonalnie nie potrafi wyjaśnić, tym bardziej, że przed zabiegiem zrobiliśmy badania, które nie sugerowały kocich problemów zdrowotnych. Biedny Ogonek! Został poddany intensywnemu leczeniu polegającemu na codziennych kroplówkach dożylnych i lekach podawanych do pyszczka. Codziennie spędzał kilka godzin w lecznicy. To było przeżycie!

Gwoli ścisłości należy dodać, że było to również przeżycie dla lekarzy weterynarii, którym trafiała się ta wątpliwa przyjemność badania, pobierania krwi, podawania leków czy zakładania wenflonów  kotu tak walecznemu jak Ogonek ;) Ponieważ leczenie wymagało konkretnych działań codziennie, Ogonek jeździł w dni robocze do swojej stałej lecznicy na kroplówki dożylne, poza tym do lecznicy specjalistycznej na badanie usg, do lecznicy zlokalizowanej najbliżej domu na prostsze zabiegi typu kroplówka podskórna oraz do lecznicy dyżurującej w niedzielę na kroplówki, które wypadały w niedziele. W każdym miejscu Ogonek dawał z siebie wszystko, byle tylko nie poddać się żadnym czynnościom weterynaryjnym. Tym oto sposobem sława walecznego i niemal dzikiego kota Ogonka zataczała coraz szersze kręgi ;)

Biedny, wymęczony leczeniem kotek jest już w coraz lepszej, choć jeszcze nie można powiedzieć, że dobrej, formie. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na koniec leczenia!



Dom szuka kota? Podopieczni Zwierzaków z Mińska polecają się do adopcji! Więcej informacji tutaj. Kontakt: zwierzakizminska@gmail.com

czwartek, 1 października 2015

Domowy szpitalik

Tak właśnie można najlepiej nazwać to, co właśnie teraz dzieje się w Domu Tymczasowym. Aby zagwarantować kocim pacjentom nieco prywatności, tym razem nie zamieścimy najnowszych zdjęć.

A co się stało? W końcu wykonaliśmy planowane od jakiegoś czasu zabiegi.

Ogonek jako pierwszy rozpoczął leczenie i od poniedziałku ma piękne, zadbane zęby, w ... znacznie mniejszej ilości. Bolesną pozostałością po czasach jego bezdomności był jeden złamany i dwa nadłamane kły, i to nareszcie zostało usunięte. Ogonek, po pierwszym szoku spowodowanym bólem i narkozą, czuje się coraz lepiej. Dzielnie walczy każdego ranka, kiedy nadchodzi czas podawania mu antybiotyku i leku przeciwbólowego w zastrzyku ;) Ponadto, ma już dosyć mokrej karmy, którą jest karmiony od czasu zabiegu i domaga się swoich ulubionych suchych kuleczek :)

Larry ma za sobą poważniejszą operację. Aby uniknąć ryzyka powstania mięśniaka pourazowego w oczku, w które został w przeszłości postrzelony śrutem, konieczne było usunięcie gałki ocznej. Kotek i tak już na to oczko oślepł, tak więc docelowo komfort jego życia się nie zmieni, albo wręcz poprawi, bo nie będzie miał już problemów z podwijającą się powieką. Chwilowo jednak kotek bardzo cierpi po dość inwazyjnym zabiegu, próbuje uczyć się chodzić i jeść w kołnierzu, w miarę spokojnie poddaje się koniecznej terapii lekowej. Jest bardzo dzielny :)

A Dom Tymczasowy zmaga się z kosmiczną ilością tabletek, zastrzyków i zawiesin do podania odpowiedniemu kotu w odpowiedniej porze dnia oraz z nieco mniejszą ale też imponującą liczbą wizyt kontrolnych do zaplanowania w najbliższej przyszłości. Oby wszystko dobrze się poukładało i oby kocurki były już w dobrej formie!


Dom szuka kota? 
Larry i Ogonek mieli szczęście, ale wielu innych kocich (i psich) nieszczęśników wciąż czeka na właściciela.
Polecamy: Zwierzaki z Mińska, kontakt: zwierzakizminska@gmail.com

sobota, 26 września 2015

Kłaczki

- tak mniej więcej można by podsumować ostatnie kłopoty Ogonka. 

Mówiąc nieco kolokwialnym językiem kociarzy: Ogonek się zakłaczył. Czyszcząc swoje futerko połknął dużą ilość sierści, co powoduje u niego problemy z suchym kaszlem i oddychaniem. Od dość długiego czasu próbowaliśmy sobie z tym poradzić aplikując codziennie pastę odkłaczającą. Cóż, tubka pasty się skończyła, a kłopoty Ogonka nie.

DT sięgnął po inne rozwiązanie, czyli w mieszkaniu pojawiła się ... trawa. Oba kocurki zajadają ją z zapałem, pierwsze rezultaty - kociarze wiedzą jakie - już widać. Poza tym kwiatek z sypialni zyskał szanse przetrwania, nagle bowiem nie jest już tak atrakcyjną przegryzką. 
Czekamy jednak na efekty trawowej terapii - czy skutecznie przyniesie Ogonkowi ulgę? 





Dom szuka kota?
Wiele, wiele wspaniałych kotków czeka na adopcję.
Kontakt: zwierzakizminska@gmail.com


sobota, 19 września 2015

Jak odchudzić kota?

Od jakiegoś czasu jest jasne - zamiłowanie Ogonka do jedzenia widać po samej jego kociej sylwetce! Czas na konkretne kroki, bo skutki kociej nadwagi mogą być bardzo niefajne dla zdrowia. 
Ze względu na wrażliwy żołądek, nie możemy Ogonkowi zmienić rodzaju karmy, pozostało więc ... zmienić jej ilość oraz wprowadzić więcej ruchu. To ostatnie było niezwykle trudne. Ogonek ostatnimi czasy mocno się rozleniwił i nic nie było w stanie zachęcić go do zabawy.

 Do czasu, gdy DT zakupił nową wedkę.

Wędka typu bird, którą tak pokochał Larry (więcej tu), była już mocno zużyta, dlatego kupiliśmy nową, podobną. Okazała się lepsza - bo bardziej przypominała kotom prawdziwego ptaka, a jednocześnie słabsza w wykonaniu (Larry rozniósł ją w strzępy w ciągu 3 wieczorów...). A jednak DT się nie zraża i zamierza dokupić więcej takich wędek. Dlaczego? Bo jakimś cudownym sposobem na tę wędkę poluje także Ogonek! Co prawda za każdym razem trzeba go nieco zachęcić, ale też każdorazowo kończy się to sukcesem  :) Ogonek najpierw poluje stacjonarnie, leżąc na posłanku i energicznie machając łapkami aby złapać przelatującego "ptaka". Drugą fazą polowania jest wędrówka Ogonka w okolice kanapy, chowanie się za jej rogiem (albo pod narzutą), po czym następują ataki z ukrycia. A potem jest już szaleństwo kociego polowania :)







A tak poluje Larry :)



Szukającym równie wspaniałych kotów do adopcji polecamy "Zwierzaki z Mińska":
zwierzakizminska@gmail.com

sobota, 12 września 2015

Koniec sezonu


Coraz chłodniej, coraz częściej pada deszcz, coraz rzadziej koty wychodzą na balkon.
Ogonek już na dobre wybrał drzemki kanapowe, Larry jeszcze próbuje spać na balkonie.
Dostał dodatkowy kocyk ;)